Kulisy blogowania

Gdy postanowiłam napisać tego posta, zaczęłam się zastanawiać, czy aby na pewno jestem odpowiednią osobą do tego, aby wypowiadać się na temat kulisów blogowania. Główną tego przyczyną jest oczywiście fakt, że jestem dość świeżym blogerem, który nie osiąga takiego zakresu czytelności, jak inne, znacznie bardziej popularne blogi. Po chwili jednak stwierdziłam, że właśnie jako świeżak, mogę przekazać swoje zdanie na temat blogowania. Ok, gotowi, to zaczynam 🙂 Mam jednak nadzieję, że nie uznacie tego posta za kalkę, bo widziałam już u kilku blogerek podobne posty, ale to chyba takie wiosenne przemyślenia wszystkich nachodzą 😉

Dlaczego postanowiłam założyć bloga?
Wiele lat temu, jako nastolatka, założyłam bloga. Jednak jego tematyka dotyczyła konkretnego zespołu i był to typowo fanowski blog. Po kilku latach postanowiłam spróbować swoich sił w blogowaniu w takim zakresie, w jakim robię to teraz. Co mnie do tego skłoniło? Cóż, zawsze chciałam pisać i w tym kierunku działałam. Szukałam pracy w redakcjach, ale do tej pory nie udało mi się znaleźć zatrudnienia w redakcji, a tym samym nie mogę pochwalić się wizytówką, na której mam napisane „redaktor”. Gdy trafiłam na bezrobocie 1,5 roku temu miałam wiele chwil zwątpienia. Zaczął mi się wtedy marzyć własny portal skierowany głównie do kobiet. Zaczęłam pytać, kombinować i stwierdziłam, że na początek muszę spróbować z blogiem. Po kilku miesiącach niestety blog na chwilę zamarł. Zastanawiałam się, czy go nawet nie usunąć, ale postanowiłam tego nie robić. Jak widzicie, teraz staram się pisać posty na bieżąco i cały czas zastanawiam się nad możliwościami rozwoju bloga.
Co daje blogowanie?
Kiedy przerwałam blogowanie pracowałam m.in. jako copywriter. Przez te kilka miesięcy pisałam wiele tekstów, ale żaden z nich, nie sprawiał mi tak dużej przyjemności, jak pisanie postów na własnego bloga. Dlaczego? Z bardzo błahej przyczyny: pisałam to, czego oczekiwali inni, a ja – chociaż miałam dużą swobodę w wyborze tematów – nie tworzyłam tekstów, które byłyby całkowicie moje. Blogując mam możliwość pisania o tym, co mnie akurat inspiruje czy intryguje. Swoboda wyboru tematów jest dla copywritera bardzo ważna – tak samo jak to, że w odróżnieniu od zleceń zawodowych, tutaj mam możliwość podpisania się własnym nazwiskiem. Tak więc zyskuje bardzo ważną rzecz jaką jest niezależność.
Po prostu napisz post…
Każdy, kto nie pracował zarobkowo pisząc teksty, nie wie, ile nakładu pracy wymaga napisanie jednego, nawet bardzo krótkiego artykułu. Za każdy tekst odpowiadam swoją „reputacją”. Jeśli nie będzie on wystarczająco dobry, czytelnicy nie powrócą. Jeśli spojrzymy na post jak na artykuł, to musimy zdać sobie sprawę z tego, że stworzenie go, wymaga spędzenia nad nim czasu i poszukania informacji do niego – szczególnie, jeśli nie piszemy o naszych przemyśleniach, tylko o tematach specjalistycznych. Największą przeszkodą jest oczywiście brak weny, który albo trzeba przeczekać albo ją zwalczyć.

Drugą sprawą jest to, że chętniej czytane są wpisy, które mają zdjęcia. Oznacza to, że bloger musi wziąć do ręki aparat i zrobić odpowiednie zdjęcia. Cóż, kocham fotografikę, ale niestety jeszcze dużo pracy przede mną, abym mogła Wam prezentować odpowiednio atrakcyjne fotografie. Jednak nie zamierzam się poddawać. Dopóki będę mogła, dopóty będę starać się pisać dla Was regularnie. Blogowanie to dla mnie przyjemność, a tego podobno nie można sobie odmawiać 🙂 Na tym kończę swoje przemyślenia, bo nie ma co się rozwlekać, może z czasem się pomnożą, ale na razie wystarczy.

P.S. Jeśli macie swoje blogi, a mogę ich nie znać, zostawcie link w komentarzach – zawsze zaglądam 🙂

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s