Zmotywuj się w poniedziałek

Co poniedziałek jest to samo: monday blues i niechęć do wszystkiego. Po 2 dniach odpoczynku powrót do pracy wydaje się być koszmarem. Jednak poniedziałek to też „magiczny” dzień. Dlaczego magiczny? Bo tak jak w nowy rok, tak i w poniedziałek najczęściej słychać „zaczynam od poniedziałku”. Kiedy jednak nadchodzi ten dzień, nasza motywacja spada. Co zrobić, aby temu zapobiec?

Wyznacz sobie deadline
Każdy z nas doskonale pamięta, jak na dzień przed klasówką mobilizowaliśmy się do nauki i siadaliśmy nad książkami, byle nie zawalić sprawdzianu. Nieważne, że od 2 tygodni wiedzieliśmy o tym. Przecież było tyle czasu. No właśnie. Ten nadmiar czasu nad wdrażanym przez nas projektem – bez znaczenia, czy jest to odchudzanie się, regularne treningi czy zabiegi pielęgnacyjne – sprawia, że automatycznie odkładamy niektóre zadania na później. Jest to niestety zgubne, dlatego wyznaczenie sobie terminu końcowego, zdecydowanie ułatwi nam sprawę. Jeśli w planach masz np. otworzenie firmy, poświęć najbliższy tydzień na rozmyślanie o swojej firmie. Jednego dnia zrób biznesplan, drugiego pomyśl o marketingu, trzeciego poszukaj dostawców, czwartego sprawdź potencjalną konkurencję, a piątego popracuj nad innymi konkretami lub zrób podsumowanie. Dzięki temu będziesz wiedziesz, że kontrolujesz cały proces i co najważniejsze, że to ty panujesz nad swoją motywacją, a nie lenistwo nad tobą 😉
Powiedz to publicznie
Psychologowie nie raz już powtarzali, że przysięga lub obietnica złożona publicznie zyskuje na sile. O każdym swoim ruchu poinformuj najbliższych – przecież to oni zawsze w ciebie wierzyli i zachęcali do działania. Jednak według mnie najlepiej działa powiedzenie o tym komuś, kto wcale nas aż tak nie lubi, a my mamy ochotę utrzeć tej osobie nosa 😉 Tak, tak, wiem, że brzmi to dziwnie, ale zastanówcie się, jaką mielibyście satysfakcję, gdyby właśnie ta osoba spytała was, jak wam idzie (żeby oczywiście wam dogryźć, że wiadomo było od samego początku, że nie dacie rady), a wy na to: „super, mam już pierwsze efekty/zlecenia/treningi za sobą i czekam na kolejne”. Publiczna „spowiedź” sprawia, że czujemy się zobowiązani do zrobienia tego, co sobie zaplanowaliśmy.
Sprawdź, czego potrzebujesz
Każde zadanie wymaga narzędzi do jego zrealizowania. Jeśli planujesz jeść zdrowiej od poniedziałku, pójdź na zakupy w niedziele i kup tylko zdrowe produkty. Jeśli tego nie zrobisz może się okazać, że po otworzeniu lodówki w poniedziałek, znajdziesz w niej resztkę pizzy i coli, które zostały po imprezie. I tyle ze zdrowego odżywiania w poniedziałek 😦
Planujesz pójść na siłownię? Już kilka dni wcześniej zacznij szukać, gdzie w sąsiedztwie twojego domu lub  pracy są najbliższe ośrodki sportowe i sprawdź, który z nich ma dla Ciebie najlepszą ofertę. Sprawdź opinię w internecie lub popytaj znajomych.
Jeśli zaś planujesz otworzenie firmy to właśnie poniedziałek będzie tym dniem, w którym zaczniesz ustalać, czego potrzebujesz, aby zacząć pracę na własny rachunek.
Wyznacz sobie realny cel
To jest najważniejsze. Wiadomo, chcemy osiągnąć jak najwięcej, ale rzucanie się od razu na głęboką wodę, kiedy dopiero uczymy się pływać, to zbyt duże ryzyko. Wyznaczanie sobie nierealnych celów sprawia, że łatwiej jest nam ponieść klęskę, zamiast odnieść sukces. Chcesz schudnąć 10kg? Ok, ale pamiętaj, że bezpieczne odchudzanie polega na traceniu od 0,5-1kg na tydzień, a to oznacza od 2-4kg na miesiąc. Łatwo więc obliczyć, że na zrzucenie 10kg będziemy potrzebować 3 miesięcy, a nie 2 tygodni (jak byśmy chcieli). Jeśli otwierasz firmę musisz wykonać szereg działań, które pozwolą ci sprawnie działać na rynku, dlatego wyznacz sobie jeden miesiąc na to, aby stworzyć biznes plan, poszukać kontrahentów, potencjalnych klientów, współpracowników (grafików, projektanta www lub księgowej), a przede wszystkim, żeby zapoznać się ze wszystkimi obowiązującymi prawami dotyczącymi działalności. Po tym czasie będziecie mogli sprawnie działać i czekać na zlecenia. Pamiętajcie, że nie od razu zarobicie w ciągu miesiąca 10 tysięcy złotych lub więcej. Na to trzeba zapracować.
Regularnie sprawdzaj swoje rezultaty
Nic tak nie pobudza do działania, jak kontrola. Ok, podobno jeszcze kawa, ale nie o niej teraz mówimy 🙂
To działa trochę jak klasówki w szkole. Nauczyciel sprawdza, czy opanowaliście materiał, dzięki czemu jest w stanie przejść do kolejnego etapu nauczania. Tak samo jest z naszą motywacją. Rośnie, gdy widzimy efekty. Ciuchy stały się luźniejsze, a waga wskazuje mniej? Super! Nie przestawaj lecz działaj dalej! Klienci walą drzwiami i oknami, a ty nie wyrabiasz się ze zleceniami? Może to czas na zatrudnienie pracownika? Jednak aby to wszystko było takie wspaniałe musimy cały czas się kontrolować. Możecie np. każdy poniedziałek zaczynać od przeglądu ostatniego tygodnia i zadać sobie pytanie: co zrobiłam/-em w ostatnim tygodniu, aby odnieść sukces? Wypiszmy sobie wtedy wszystko to, co zrobiliśmy i sprawdźmy, czy już po tygodniu możemy zmierzyć efekt. Nawet jeśli jest to założenie fanpage’a na facebooku, to sprawdzając liczbę osób, która lubi naszą stronę, jest już jakimś wyznacznikiem – tak samo jak liczba zleceń.
Na każdego znam działają inne czynniki, które nas motywują. Musimy szczerze sobie odpowiedzieć na pytanie: co mnie zmobilizuje do działania? Gdy już to ustalimy, może ruszać. A wy, macie swoje sposoby na zmotywowanie samych siebie?
Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s