Fitness w ciąży

Moda na bycie fit zatacza coraz większe kręgi. Jednak najważniejsze jest to, że zdajemy sobie sprawę z tego, że bycie aktywnym to przede wszystkim inwestycja w zdrowie. Po kontuzjach dosyć często mamy ochotę powrócić jak najszybciej do aktywności, a każda przymusowa przerwa to dla niektórych katorga. Szczególnie, jeśli dotyczy to kobiet w ciąży. No właśnie, czy ciąża i sport mogą iść ze sobą w parze?

Pregnant woman excercises with gymnastic ball

Jak wiecie jednym z moim głównym zajęć jest bycie instruktorem fitness. Wspominałam też o tym, że teraz czekają mnie w życiu prywatnym duże zmiany, związanym z nową rolą czyli byciem mamą. Kiedy tylko ogłosiliśmy z mężem radosną nowinę, pierwsze co usłyszałam to „a ty nadal zamierzasz pracować”? Zgodnie z prawdą odpowiadałam, że tak, szczególnie że specjalnie z myślą o przyszłości robiłam jakiś czas temu kurs poświęcony fitnessowi w ciąży. I wiecie co? I tak moja wiedza jest podważana. Nie jest istotne dla niektórych to, że wiem co robię i wiem, czego nie robić. Po prostu według niektórych skoro jestem w ciąży, to powinnam siedzieć i nic nie robić, a już zwłaszcza nie powinnam ćwiczyć. A to nie prawda! Fitness w ciąży daje wiele korzyści.

Ale zacznijmy od początku.

Kto może być uczestnikiem zajęć?

Na zajęcia mogą chodzić wszystkie przyszłe mamy, które uzyskają od lekarza zgodę na uczestniczenie w tego typu zajęciach. To pierwszy warunek. Druga sprawa – równie istotna – to bycie aktywną jeszcze przed ciążą. Jeśli wcześniej nie ćwiczyłyśmy, to lepiej nie zaczynać treningów w tym szczególnym dla kobiety okresie. Nie chodzi o to, że instruktor chce „ukarać” przyszłą mamę brakiem zgody na uczestnictwo w zajęcia – absolutnie nie! Chodzi po prostu o to, że każdy wysiłek fizyczny wpływa na nasz organizm, nawet na co dzień, a co dopiero w ciąży, kiedy to jest on bardziej wrażliwy, niż był wcześniej. Jest też druga opinia, która mówi o tym, że jeśli się wcześniej nie ćwiczyło, to aktywność fizyczną można podjąć w drugim trymestrze. Ja jednak obserwując dotychczasowe zajęcia i sięgając do różnych źródeł jestem za tym, żeby każda uczestniczka – nawet te panie, które wcześniej były aktywne – również zaczynały dopiero w 2 trymestrze. Dlaczego? Bo pierwszy trymestr i tak jest uznawany za najniebezpieczniejszy dla ciąży i lepiej dmuchać na zimne.

W moim przypadku jest trochę inaczej, bo ćwiczę znacznie więcej niż typowy klient klubu fitness. Bywa, że miewam po kilkanaście godzin zajęć tygodniowo (czasem 3-4 godziny dziennie) i mój organizm jest silniejszy. To samo tyczy się zawodowych sportowców. Wiele zawodniczek nie rezygnuje z treningów. Wiele z nich na samym początku nawet nie wie, że jest w ciąży. Ze mną też tak było i okazało się, że pod koniec pierwszego miesiąca zorganizowałam sobie godzinny bieg interwałowy. Całe szczęście nic się nie stało, a ja dobrze się czułam, dlatego nie zamierzałam przerywać pracy. Jedyne co zredukowałam to liczba moich własnych treningów.

Korzyści płynące z aktywności w ciąży?

Korzyści z aktywności są naprawdę duże – również w ciąży. Na zajęciach skupiamy się głównie na tych częściach ciała, które ciąża może osłabić czyli na nogach, rękach i kręgosłupie. Poza tym ćwiczone są również mięśnie miednicy, które pomagają przy porodzie. Ćwiczenia oddechowe również są integralną częścią zajęć. Nie ćwiczy się jednak mięśni brzucha, żeby nie utrudniać organizmowi procesu rośnięcia brzucha, w którym robi się miejsce dla maleństwa. Przede wszystkim jednak warto wiedzieć o tym, że takie zajęcia – które są dedykowane wyłącznie przyszłym mamom – są spokojniejsze, tempo jest wolniejsze, a co za tym idzie, organizm wcale nie jest tak obciążany jak w trakcie tradycyjnego treningu. Co to oznacza dla przyszłych mam? To, że ich organizm cały czas pozostaje silny, a po porodzie ich ciało szybciej wraca do formy. Dlatego jeśli zastanawialiście się kiedyś czy warto uczestniczyć w takich zajęciach, zapewniam Was, że tak 🙂

P.S. Jeśli mieszkacie w Warszawie to zapraszam Was na zajęcia do siebie. Obecnie zbieram chętnych do uczestnictwa w zajęciach dla kobiet w ciąży i dla przyszłych mam. Akceptuję karty Ok System – szczegóły na plakacie poniżej.

fitmamyplakat

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s